Serwis informacyjny o Obchodach Millenium śmierci św. Brunona

Serwis informacyjny o Obchodach Millenium śmierci św. Brunona

Z wizytą w parafii Świętego Brunona w Giżycku PDF Drukuj
Sanktuarium św. Brunona
Wpisany przez Ks. Mirosław Baranowski   
Wnętrze kościoła św. Brunona
      Prawa miejskie Giżycko uzyskało w roku 1573 od księcia Albrechta Fryderyka, co w roku 1612 potwierdził elektor Jan Zygmunt. Kościół parafialny był w Giżycku już w drugiej połowie XV wieku. Jednak w czasie reformacji zapanował tu luteranizm. Dopiero w roku 1905 katolicy giżyccy zakupili parcelę, w latach 1907-1909 wybudowali kaplicę, poświęconą 17 listopada 1910 roku ku czci św. Brunona. Przedtem, już 20 czerwca 1910 r., Giżycko otrzymało własnego duszpasterza.
     Po I wojnie światowej wybudowano obecny kościół św. Brunona, konsekrowany 26 czerwca 1938 roku przez biskupa Maksymiliana Kallera. Parafię reaktywowano 18 września 1926 roku. Biskup ełcki Wojciech Ziemba 31 stycznia 1994 roku ustanowił kościół sanktuarium św. Brunona. Obecnie proboszczem jest ks. prał. dr Zdzisław MAZUR, a wikariuszami: ks. mgr Krzysztof Kondratowicz i ks. mgr Sławomir Kudrawiec.

- Czy parafia jako sanktuarium św. Brunona różni się bardzo od innych parafii?
- Sanktuarium jest, można powiedzieć, bardziej świętsze od przeciętnego kościoła. Sanktuarium – to miejsce uświęcone, o rodowodzie starotestamentalnym. Nasze sanktuarium jest matką wszystkich kościołów w Giżycku, szczególną świątynią, uświęconą przez modlitwę pokoleń, zwłaszcza tych ludzi, którzy tutaj po wojnie do Giżycka przybyli. I chociaż oni, i młodsi, należą do innych parafii, te więzi nadal istnieją.
- Czy niedalekie już uroczystości 1000-lecia śmierci św. Brunona bardzo wpłyną na rozwój kultu tego świętego?

- Na pewno. Giżycko należało do diecezji warmińskiej, która uroczyście już obchodziła 900-lecie męczeńskiej śmierci św. Brunona. Milenijna rocznica nie tylko mobilizuje, ale i zobowiązuje. Nie możemy być gorsi, od naszych poprzedników sto lat temu. Wtedy była w Giżycku diaspora – zaledwie kilkunastu katolików, a jednak nie zapomnieli o rocznicy. Potrafili dogadać się z ewangelikami i uczcić św. Brunona pomnikiem-krzyżem, który przetrwał do dnia dzisiejszego.
- Jak Ksiądz sądzi, czy możliwe jest, aby nawet Benedykt XVI był uczestnikiem milenijnych obchodów śmierci św. Brunona?
- Nie jestem upoważniony do przekazywania takich informacji. Jednak osobiście uważam, że ze względu na wielkość misji św. Brunona, drugiej po misji św. Wojciecha, (on także dotarł na Litwę, co poświadczają XI-wieczne dokumenty) wypada, aby uroczystości były na miarę Wojciechowych. Św. Brunon kontynuował misję św. Wojciecha, dokończył misję tego drugiego. Św. Brunon mógłby być patronem zjednoczonej Europy. Takim patronem jest m.in. św. Benedykt, ale nie przeszkadza, ażeby dołączyć właśnie św. Brunona. Zależało mu na ekumenii. Ewangelicy giżyccy od samego początku upodobali sobie św. Brunona – chociaż jako wyznanie nie oddają czci świętym. Z pietyzmem odnoszą się do krzyża na Wzgórzu św. Brunona. Biorą udział we wspólnych procesjach, modlitwach i obecny zwierzchnik Kościoła, bp Janusz Jagucki, także zabiega i wiele robi, aby uroczystości milenijne wypadły okazale przez obecność Ojca Świętego czy ewentualnie delegata Stolicy Apostolskiej. Ideą ekumeniczną związaną ze św. Brunonem zainteresowani są także biskupi niemieccy. Oni już kilka lat temu włączyli się w organizację uroczystości w 2009 roku.
- Jak Księdza parafia i inne w Giżycku przygotowują się do obchodów 1000-lecia śmierci św. Brunona?
- Oprócz diecezjalnego komitetu przygotowań do uroczystości milenijnych śmierci św. Brunona, powstał komitet międzyparafialny w Giżycku, który na ostatnim posiedzeniu podjął istotne decyzje. Możliwe, że do końca br. będą postawione stacje drogi krzyżowej według zatwierdzonego projektu. Jest komitet międzyparafialny roboczy i honorowy. Do  honorowego przynależą osoby także spoza Giżycka, m.in. bp Janusz Jagucki. Postanowiliśmy przygotować okolicznościową pieczęć z podobizną św. Brunona, którą będą sygnowane wszystkie pisma i zaproszenia.
- Czy nie jest pewnym problemem, że nie ma pewnego miejsca męczeńskiej śmierci św. Brunona?
- Trzeba brać pod uwagę kult i tradycję. Poza Giżyckiem i Łomżą, większych tradycji świętobrunonowych nie ma. W Giżycku od 1910 roku - wybudowania kaplicy ku czci św. Brunona, jego kult się rozwija. Od lat pięćdziesiątych systematycznie odbywają się procesje na Wzgórze św. Brunona. W kościele pod jego wezwaniem jest jeden z najpiękniejszych obrazów świętego, namalowany w 1911 roku.
- Czym św. Brunon szczególnie się odznaczał?
- Dobrocią. Wiadomo z przekazów, że on przychodząc z Ewangelią, jej nie narzucał, ale głosił. Jeśli ją przyjmowano, mówił o wymaganiach z nią związanych, a także chrzcił. Nie nawracał siłą, pogan zjednywał dobrocią. Ta metoda jest aktualna i dzisiaj. Co ciekawe, św. Brunon kiedyś do nas pierwszy dotarł z Ewangelią, a teraz w zjednoczonej Europie my, kontynuując jego misję, Ewangelię zanosimy z powrotem do Kwerfurtu, gdzie większość mieszkańców (80%) jest ateistami, nieochrzczonymi, a katolicy są diasporą. Parafia rzymskokatolicka liczy tam zaledwie 300 wiernych.
- Dlaczego św. Brunon jest tak mało znany?
- „Nieszczęściem” dla św. Brunona było to, że urodził się niemalże w tym samym czasie co św. Wojciech. Jeśli jednocześnie jest dwóch wielkich, to któryś z nich musi ustąpić.
- Dziękuję za rozmowę.

Martyria 7-8/2006 - Rozmawiał: ks. Jerzy Sikora
 
 

 

 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack