Serwis informacyjny o Obchodach Millenium śmierci św. Brunona

Serwis informacyjny o Obchodach Millenium śmierci św. Brunona

Dzień Ekumeniczny w Giżycku - 22 stycznia 2009 PDF Drukuj
Relacje i opisy
Wpisany przez Ks. Jacek Uchan   
      Spotkaniem ekumenicznym w Giżycku (22 stycznia 2009 roku) rozpoczęły się obchody roku jubileuszowego 1000-lecia śmierci św. Brunona Przybyli przedstawiciele Polskiej Rady Ekumenicznej, duchowni innych kościołów chrześcijańskich:  Kościoła Grecko-Katolickiego, Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Był bp Tadeusz Pikus - przewodniczący Komisji ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski. W swoim słowie podkreślił, że to Jezus Chrystus jest fundamentem jedności, bowiem w Nim dokonuje się coś niezwykłego: łączy się bóstwo z człowieczeństwem, w Nim jedna się ludzkość.
     Przybyli biskupi z metropolii warmińskiej i białostockiej, kapłani z diecezji ełckiej, przedstawiciele władz samorządowych województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego oraz mieszkańcy Giżycka. Słowa pozdrowień nieobecnego bpa Janusza Jaguckiego - biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego przekazał ks. Krystian Borkowski - pastor z Giżycka.
      Najpierw w katolickim sanktuarium św. Brunona była liturgia Mszy św., której przewodniczył abp Wojciech Ziemba - Metropolita Warmiński, a homilię wygłosił bp Rudolf Bażanowski - Biskup Diecezji Mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Powiedział: „Żyjemy w świecie bolesnych podziałów, w którym jest wiele wrogości i wzajemnej niechęci. Jesteśmy rozbici nie tylko pod względem religijnym. Sytuacja podzielonych wyznawców Chrystusa nie sprzyja wiarygodnemu świadectwu o zbawczym działaniu Boga w świecie.  (…) Jaka powinna być nasza postawa jako wyznawców Pana Jezusa Chrystusa wobec dyskryminacji i uprzedzeń społecznych? W poszukiwaniu odpowiedzi spójrzmy najpierw na Ezechiela, który z natchnienia Ducha Bożego prorokował i przemawiał do będącego w niewoli narodu izraelskiego. Zadaniem tego Bożego proroka było dawanie otuchy dyskryminowanemu ludowi i wskazywanie właściwej drogi w czasach niewoli i narodowego nieszczęścia. Prorok wskazywał na przyczynę tej narodowej tragedii. Wypominał ludowi oddalenie się od Boga, lekceważenie Bożych wskazań, nieposłuszeństwo, bunt, bałwochwalstwo – jednym słowem - przyczyną nieszczęścia był grzech. Z ludzkiego punktu widzenia nie było żadnych szans na to, aby ten rozbity, podzielony, pozbawiony ojczyzny i rozproszony po prawie całym święcie naród mógł kiedyś się zjednoczyć. A jednak Bóg dał Ezechielowi wizję, że ten podzielony i rozproszony naród stanie się znów jednym. (…) Bóg sprawi odnowę – oto nadzieja dla Izraela i dla nas. Bóg może zjednoczyć to, co podzielone; może usunąć uprzedzenia, zmienić los dyskryminowanych. Boża obietnica jest pewna. Historyczne fakty potwierdzają, że proroctwa się wypełniają. Ezechiel miał dla zobrazowania tej obietnicy wziąć 2 kawałki drewna, przyłożyć do siebie tak, aby stanowiły jedno w jego ręku. Czyż nie jest to zapowiedź tych dwóch belek, które utworzyły krzyż, na którym oddał życie zapowiadany Król Izraela - Mesjasz - Jezus z Nazaretu? To On dokonał pojednania rozbitego i zniewolonego ludu. Bóg prawdziwie działa i dlatego możemy Mu zaufać i być pewni, że On stwarza nową rzeczywistość. Tylko On może doprowadzić do pojednania, do zjednoczenia, do pokoju - a uczynić to może poprzez zmianę naszego patrzenia i oceniania samych siebie i innych. To dzieje się, gdy patrzymy na Jezusa Chrystusa, na jedynego naszego Zbawiciela; - to dzieje się, gdy On staje się Królem i Panem naszego życia. Gdy On panuje w naszym życiu, wówczas zmienia się nasze nastawienie do innych ludzi, ale także do nas samych”.
      Nawiązując do ewangelicznej przypowieści o faryzeuszu i celniku, biskup stwierdził: „Osoby, które przedstawił Pan Jezus w tej przypowieści, obrazują typy zachowań nie tylko z tamtych czasów. Takie zachowania są i nam znane. Czy nie spotykamy się z osobami, grupami, wspólnotami, a nawet Kościołami, które twierdzą, że tylko one są prawdziwie religijne, że tylko one dobrze się modlą i znają prawdę, że wszyscy inni błądzą i będą potępieni? Takie postawy prowadziły najczęściej do napięć i podziałów religijnych, nawet do dyskryminacji i prześladowań religijnych. Nie tylko historia, ale także współczesne dzieje chrześcijaństwa nie są wolne od dyskryminacji i uprzedzeń. Nie mniejsze napięcia i gorszące podziały występują w przestrzeni politycznej i społeczno-ekonomicznej - także w krajach z chrześcijańską tradycją. Rozejrzyjmy się wokół siebie i sprawdźmy: kto i jak liczy się tak naprawdę z biednymi, słabymi, z tymi, którzy nie mają silnych i wpływowych pleców? Czy nie zauważamy, że dysproporcje w sferze wynagrodzeń, a szczególnie różnego rodzaju odpraw i nagród budzą poważne wątpliwości o społeczną sprawiedliwość?  Czy na tej płaszczyźnie nie tworzy się niebezpiecznych ekonomicznie i społecznie dysproporcji i podziałów? Czy nie prowadzi to do tworzenia się z jednej strony dzielnic tylko dla bogatych, które otacza się dodatkowym ogrodzeniem z monitoringiem i ochroną, a z drugiej tworzą się slumsy biedoty, słabo opłacanej siły roboczej,  bezrobotnych, ludzi, których spotkało nieszczęście, którym zabrakło zdrowia albo nie potrafili w odpowiednim momencie upomnieć się o swoje? Na tę sferę troski o godność każdego człowieka i o społeczną sprawiedliwość, na potrzebę usuwania wszelkiego rodzaju dyskryminacji, mobingu, przymusu, zniewolenia zwraca naszą uwagę czytany dziś fragment z Księgi Proroka Izajasza. Każe nam nade wszystko pomyśleć jak wykorzystujemy pozyskane i wypracowane dobra materialne, różnego rodzaju fundusze i majątek - czy właściwie nimi zarządzamy, czy tym co mamy  dzielimy z innymi? Czy nie kierujemy się jedynie egoizmem w wykorzystywaniu tego, co dane jest nam do dyspozycji? Są to ważne pytania i dla nas w dobie nadmiernego konsumpcjonizmu oraz marnotrawstwa, o czy świadczą góry śmieci, a z drugiej strony panuje w wielu miejscach autentyczna bieda, która rodzi patologię i przestępstwa, przy równoczesnym wzroście znieczulicy, prowadzającej do zupełnego zobojętnienia na wszelkie przejawy biedy i niesprawiedliwości. (…) Zatem stale na nowo winniśmy stawiać sobie pytanie o naszą pobożność. Stale na nowo musimy kontrolować i oceniać swoje zachowanie i postępowanie – jednak nie tak, jak czynił to ów faryzeusz z tej przypowieści, ale w świetle Bożego Słowa. Winniśmy pytać siebie, czy przypadkiem nie przyczyniamy się do dyskryminacji i tworzenia uprzedzeń”.
     Następnie w kościele ewangelicko-augsburskim odbyło się nabożeństwo Słowa Bożego, któremu przewodniczył bp Rudolf Bażanowski, a kazanie wygłosił abp Edward Ozorowski – Metropolita Białostocki.
     Kaznodzieja podjął problem jedności oraz choroby i cierpienia: „Jedność, o którą się modlimy, już jest tym, co otrzymaliśmy od Boga, a brakuje nam jej w naszym postępowaniu. Jesteśmy jedno przez to, że wszyscy pochodzimy od Boga i że każdy z nas jest obrazem Boga. Gdybyśmy zobaczyli Boga jako nasz pierwowzór, zdumielibyśmy się, jak jesteśmy do siebie podobni. Zjednoczył nas - niestety - także grzech pierworodny. Wszyscy nosimy go w sobie i odczuwamy jego skutki. Połączył nas wreszcie Jezus Chrystus. Dla nas i dla naszego zbawienia zstąpił On z nieba i umarł na krzyżu. W Nim już jesteśmy zbawieni. On też nas wszystkich powołał do zbawienia w Nim i przez Niego. Ci, którzy są jedno z Chrystusem, są dla siebie wzajemnie braćmi, są chrześcijanami, tj. Chrystusowi.
     Jedność jest nam dana i zadana. Łaską jest dar jedności, łaską również jest możność życia w jedności. Ci, którzy pogardzają jednością, gardzą łaską Bożą. Należy więc pytać siebie, jacy jesteśmy i jak postępujemy. Należy lękać się, by nie odrzucać daru Bożego, bo odrzucając dar odrzucamy Darczyńcę. W miłości, zrozumieniu i bojaźni należy przyjmować Chrystusową modlitwę: „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty , Ojcze, we Mnie, a ja w Tobie” (J 17, 21).
     Miejsc do przywracania lub umacniania jedności jest wiele. Temat dnia zatrzymuje nas przy chorobie i cierpieniu. Jest to temat ekumeniczny sam z siebie. Wszyscy bowiem ludzie poddani są chorobom i cierpieniu. Niestety, każdy inaczej je znosi. Bywa i tak, że współchorowanie i współcierpienie miast łączyć, dzieli. Ileż to razy odbierano choroby jako karę za grzechy i tytuł do wzajemnego oskarżania się.
     Walka o zdrowie toczy się w całym współczesnym świecie, tyle że z różnym skutkiem. Buduje się luksusowe szpitale, odkrywa się coraz to doskonalsze leki. Niestety chorób nie ubywa, lecz przybywa. Ludzie czują się bezradni, jeżeli nie w walce z chorobą, to na pewno wobec śmierci, która nikogo nie pomija.Problemu choroby i cierpienia nie wolno widzieć tylko w aspekcie biologicznym. Jest to także problem wiary. Ludzie chorzy nie tylko liczą na lekarzy, lecz także zanoszą modły do Boga. I zdarzają się cuda uzdrowienia w sytuacji, gdy medycyna nic już nie mogła uczynić. Być razem w chorobie i cierpieniu oznacza wierzyć razem w to, iż Bóg jest Panem życia i śmierci. Słyszymy dziś słowa Jezusa: „Idź! Twoja wiara cię ocaliła” (Mk 10, 52).
     Wiara ma moc ocalania: i ta wyznawana indywidualnie, i ta wyrażana we wspólnej modlitwie. Dlatego jesteśmy dziś razem, dlatego są tygodnie modlitwy ekumenicznej. Jeden tydzień na rok to minimum. Z tego ziarna jednak może wyrosnąć drzewo. Oby tak się stało!”
Po nabożeństwie Słowa Bożego w kościele ewangelicko-augsburskim bp Jerzy Mazur zwrócił się z podziękowaniem do ewangelików: „Pragnę serdecznie podziękować naszym Braciom Ewangelikom z Giżycka, a szczególnie biskupowi Rudolfowi Baranowskiemu za przewodniczenie nabożeństwu oraz życzliwą współpracę i zaproszenie do tej świątyni. Słowa serdecznego podziękowania kieruję pod adresem wszystkich ewangelików tej ziemi, którzy kiedyś uwiecznili znakiem krzyża (prawdopodobne wprawdzie) miejsce śmierci św. Brunona. Bogu niech będą dzięki, że wy – bracia w wierze, wspólnie z innymi wyznaniami tworzycie piękną rzeczywistość wiary i życia chrześcijańskiego na tej ziemi”.
     W modlitwie wiernych prośby w świątyni katolickiej jak i zborze protestanckim wypowiadali przedstawiciele różnych stanów i grup społecznych Giżycka. Podczas Mszy św. śpiewał chór „Cantabile” z Giżyckiego Centrum Kultury i zespół młodzieżowy „Betania” z parafii św. Brunona, natomiast w trakcie nabożeństwa Słowa Bożego wystąpił chór parafii ewangelicko-augsburskiej.
     Biskup Ełcki Jerzy Mazur powiedział, że „jesteśmy spadkobiercami depozytu wiary wielkiego misjonarza i męczennika tych ziem – św. Brunona. W trzecim tysiącleciu winniśmy podjąć się dzieła nowej ewangelizacji w duchu św. Brunona, by z nową mocą przygotować wiosnę Kościoła”. Biskup przypomniał, że główne uroczystości tysiąclecia śmierci tego świętego odbędą się 19 czerwca w Łomży oraz 20 i 21 czerwca w Giżycku, na które teraz już zaprosił.

Ks. Jerzy Sikora

 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack